POSZUKUJĄC SPOKOJU W CODZIENNOŚCI

Jeszcze tylko jeden projekt, jeszcze tylko jedno wyzwanie i osiągnę spokój…
A potem przychodzą kolejne zadania, które odsuwają upragniony spokój na dalszy plan. Brzmi znajomo? Ile razy powtarzamy sobie, że gdy tylko uporamy się z bieżącymi obowiązkami, wreszcie znajdziemy czas na odpoczynek, na złapanie oddechu? A jednak lista rzeczy do zrobienia nigdy się nie kończy. Każde zamknięte zadanie otwiera kolejne drzwi, za którymi czeka nowy projekt, nowe wyzwanie, nowa odpowiedzialność. I tak wpadamy w niekończący się wir działania, w którym spokój pozostaje jedynie odległym celem, nieosiągalnym jak horyzont.

 

 

To są także moje doświadczenia. Przez długi czas żyłam w przekonaniu, że prawdziwy odpoczynek przyjdzie dopiero wtedy, gdy uporam się z wszystkimi obowiązkami. Problem w tym, że świat nie zwalnia, a życie nie czeka, aż skończę kolejne zadanie. Nie chodzi jednak o rezygnację z działania, lecz o umiejętne radzenie sobie z bodźcami. Bo zawsze będą kolejne terminy, pilne sprawy i nieprzewidziane sytuacje, które zaburzą naszą codzienność. Dlatego kluczowe jest wypracowanie wewnętrznej strategii radzenia sobie ze stresem – takiej, która pozwoli nam funkcjonować w pełni świadomie, bez poczucia przytłoczenia.

Zrozumiałam to, kiedy zaczęłam odczuwać, że nadmiar bodźców odbiera mi lekkość bytu. Ciągły natłok myśli, napięcie w ciele, nieustanny pośpiech – wszystko to sprawiało, że coraz trudniej było mi cieszyć się chwilą. Wtedy zdecydowałam, że czas przejąć kontrolę nad własnym stresem i nauczyć się świadomie reagować na to, co przynosi życie.

 

Pomógł mi w tym Kurs Redukcji Stresu Oparty na Uważności (MBSR – Mindfulness-Based Stress Reduction). To właśnie dzięki niemu zaczęłam dostrzegać, że spokój nie jest czymś, co osiąga się „po wszystkim”, ale czymś, co możemy praktykować każdego dnia – nawet w natłoku obowiązków. Kurs ten nauczył mnie, jak zatrzymać się w pędzie, jak świadomie doświadczać chwili obecnej i jak dbać o swoje emocje, zanim przejmą nade mną kontrolę.

To był pierwszy krok do prawdziwych zmian. Dziś wiem, że spokój nie zależy od ilości zamkniętych spraw, ale od tego, jak potrafimy odnaleźć go w codzienności. A Ty? Czy potrafisz znaleźć moment na oddech w biegu dnia?